replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - News: Niosę Cię, Polsko, jak żagiew, jak płomienie…
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Niosę Cię, Polsko, jak żagiew, jak płomienie…
Ewa Tomaszewska

Niosę Cię, Polsko, jak żagiew, jak płomienie...

Odszedł od nas wyjątkowy człowiek. Wydawałoby się, pełen sprzeczności. Marzyciel, a bardzo konkretny. Po wprowadzeniu stanu wojennego, okresu terroru, represji, organizujący „Solidarność Walczącą” z głównym celem odzyskania niepodległości. Radykalne cele, którym towarzyszyła niezwykła łagodność. Wielka wrażliwość na drugiego człowieka i twarde zasady postępowania wobec wrogiego systemu. Był wielkim wizjonerem. Widział Polskę swoich marzeń i wytrwale dążył do ich urzeczywistnienia.
Pierwszy raz zetknęłam się z Kornelem na lotnisku. Towarzyszyłam Ani Walentynowicz, której umożliwiono wzięcie udziału w pożegnaniu Kornela Morawieckiego i Andrzeja Kołodzieja wyrzucanych przez władze z więzienia za granicę. W saloniku byli przedstawiciele Episkopatu, którzy negocjowali uwolnienie więźniów politycznych, obrońcy, kilka osób z ich rodzin (nie znałam nikogo z nich), chyba kilku przyjaciół. W pomieszczeniu było dość ciasno, panowało zamieszanie, odnosiłam wrażenie, że nie tylko my, ale także obaj świeżo uwolnieni nie do końca wiedzą, jaki jest cel tych działań. Nie padło wówczas słowo „deportacja”, a przecież taki był zamiar władz.
Później nie raz spotykaliśmy się na manifestacjach i w końcu w Sejmie. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie przemówienie Marszałka Seniora, otwierające tę kadencję Sejmu. To była wizja Polski, ale i wielkie zobowiązanie dla polityków, deklaracja ich powinności wobec Polski.
Później przez pewien okres byliśmy razem w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Zawsze, gdy zabierał głos w debacie, przejawiał głęboką troskę o pozycję polskiej nauki i o szanse młodzieży na swobodny rozwój, zdobywanie i doskonalenie własnej wiedzy.
Bardzo bolesne było dla mnie to poniżanie Marszałka przez manifestantów, wrzeszczących „będziesz siedział”, choć także dzięki Niemu żaden z nich nie musiał siedzieć z przyczyn politycznych i każdy z nich mógł korzystać z wolności słowa.
Choć ostatnio wiedzieliśmy już o poważnej chorobie Kornela, stale Jego odejście wydawało się nierealne. I nadal jest nierealne. Wierzę, że Jego myśl o Polsce będzie nam towarzyszyć.
Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło