Przed ważnymi wyborami
Dodane przez admin dnia April 16 2019 11:10:53
11 kwietnia odbyło się spotkanie z Ewą Tomaszewską kandydująca z listy PiS do Parlamentu Europejskiego. Ma ona doświadczenie i spore obserwacje z pracy w Brukseli. W latach 2007-09 była w Parlamencie Europejskim deputowaną VI kadencji.

Ewa Tomaszewska podzieliła się bardzo interesującymi obserwacjami. Mówiła o tym, że traktat lizboński pozostawia np. sądownictwo i sprawy obyczajowe w kompetencji krajów członkowskich. Niestety, w Brukseli istnieją próby zawłaszczenia uprawnień przynależnych krajom członkowskim Unii. Dzieje ie to w interesie Francji i Niemiec (te kraje mają najwięcej ludności i najliczniejszy skład europosłów). W ten sposób Unia staje się narzędziem do realizacji interesów krajowych Niemiec i Francji. Nic dziwnego, że w tej sytuacji maleją wpływy innych państw. Anglia nie bez powodu wychodzi z Unii Europejskiej.

W tej sytuacji ważny staje się skład przedstawicieli Polski w Parlamencie Europejskim. Jeśli będzie taki jak obecnie (dużo europosłów z Platformy Obywatelskiej) to nie uda się zabezpieczyć naszych interesów. Ci posłowie szybko zapominają skąd pochodzą, głosują przeciw Polsce i jej interesom, pracują pod dyktando urzędników brukselskich.

- Naszą wielką odpowiedzialnością jest kogo wybierzemy 26 maja do Parlamentu Europejskiego - konkludowała Ewa Tomaszewska.

A oto i nagranie z tego ciekawego spotkania.





Treść rozszerzona
11 kwietnia odbyło się spotkanie z Ewą Tomaszewską kandydująca z listy PiS do Parlamentu Europejskiego. Ma ona doświadczenie i spore obserwacje z pracy w Brukseli. W latach 2007-09 była w Parlamencie Europejskim deputowaną VI kadencji.

Ewa Tomaszewska podzieliła się bardzo interesującymi obserwacjami. Mówiła o tym, że traktat lizboński pozostawia np. sądownictwo i sprawy obyczajowe w kompetencji krajów członkowskich. Niestety, w Brukseli istnieją próby zawłaszczenia uprawnień przynależnych krajom członkowskim Unii. Dzieje ie to w interesie Francji i Niemiec (te kraje mają najwięcej ludności i najliczniejszy skład europosłów). W ten sposób Unia staje się narzędziem do realizacji interesów krajowych Niemiec i Francji. Nic dziwnego, że w tej sytuacji maleją wpływy innych państw. Anglia nie bez powodu wychodzi z Unii Europejskiej.

W tej sytuacji ważny staje się skład przedstawicieli Polski w Parlamencie Europejskim. Jeśli będzie taki jak obecnie (dużo europosłów z Platformy Obywatelskiej) to nie uda się zabezpieczyć naszych interesów. Ci posłowie szybko zapominają skąd pochodzą, głosują przeciw Polsce i jej interesom, pracują pod dyktando urzędników brukselskich.

- Naszą wielką odpowiedzialnością jest kogo wybierzemy 26 maja do Parlamentu Europejskiego - konkludowała Ewa Tomaszewska.

A oto i nagranie z tego ciekawego spotkania.